Storm Emeralda już za 4 dni. Czy to będzie wydanie roku?

Odliczanie się rozpoczęło. Już 31 lipca 2026 roku na japoński rynek trafia Storm Emeralda (M6), najnowsza odsłona serii Mega Evolution, która od premiery pierwszego zestawu z tej linii budzi w kolekcjonerach i graczach naprawdę spore emocje. Tym razem w centrum uwagi staje smoczy gigant, na którego czekaliśmy od lat. Mowa oczywiście o Mega Rayquaza ex.

W ekipie KARTEL już zacieramy ręce, a Wy powinniście robić to samo. To zestaw, który może namieszać zarówno na macie turniejowej, jak i na rynku kolekcjonerskim.

Co właściwie kryje Storm Emeralda

To szósty zestaw japońskiej linii Mega Evolution, następca między innymi Pitch Black. Główny set liczy 76 kart, do których dochodzi jeszcze 35 do 40 secret rares, co daje w sumie około 115 kart do upolowania. Zestaw wprowadza też zupełnie nowy mechanizm kolekcjonerski, czyli dzielone Stadiony Legendarne. Są drukowane na dwóch osobnych połówkach karty, które trzeba połączyć, by w ogóle zagrać całość. To swego rodzaju ukłon w stronę kultowych kart LEGEND ze starej ery HeartGold i SoulSilver.

Anglojęzyczna wersja zestawu pojawi się pod nazwą Delta Reign dopiero 6 listopada, więc gracze spoza Japonii, którzy nie chcą tyle czekać, powinni już teraz rozglądać się za importem. My w KARTEL możemy w tym pomóc.

TOP chase cards, czyli na co warto polować

Mega Rayquaza ex, król tego wydania

Bez wątpienia najgorętsza karta całej serii. Mega Rayquaza ex to Basic Pokémon typu Colorless z HP 280 i unikalną zdolnością Champion’s Roar, aktywowaną w momencie wystawienia go na ławkę. Rayquaza od lat ma status kolekcjonerskiej pewności. Legendarny Rayquaza ex Gold Star z 2005 roku wciąż osiąga tysiące dolarów w ocenie PSA 10, a Rayquaza VMAX Alternate Art z Evolving Skies nadal trzyma wysoką wartość na rynku wtórnym. W Blue Sky Stream wersja SAR Rayquazy była najdroższą kartą całego zestawu, a wszystko wskazuje na to, że Mega Rayquaza ex w Storm Emeraldzie pójdzie dokładnie tą samą drogą. Spodziewajcie się wersji SAR i MUR, które mogą stać się prawdziwym numerem jeden tego wydania.

Pozostałe Mega ex, czyli mocna czwórka

Rayquaza nie jest sam. Zestaw wprowadza jeszcze trzy Mega Evolution ex, czyli Mega Golisopod ex, Mega Golurk ex oraz Mega Malamar ex. To właśnie te cztery karty tworzą trzon chase cards Storm Emeraldy i najpewniej zdominują wyniki openingów boosterów w pierwszych tygodniach po premierze.

Forces of Nature w komplecie

Miłym akcentem dla fanów jest pojawienie się całej czwórki Uosobień Natury, czyli Tornadus, Thundurus, Landorus i Enamorus w formie Incarnate, powiązanych wspólną mechaniką. To karty, które może nie zrobią furory cenowej, ale z pewnością ucieszą kompletystów oraz graczy budujących talie oparte na synergii.

Legendarne Stadiony jako ciekawostka dla kolekcjonerów

Wspomniane wcześniej dzielone Stadiony, czyli Legendary Ocean Trench, Legendary Summit i Legendary Lava Lake, to nowość, która może przyciągnąć uwagę kolekcjonerów szukających czegoś innego niż kolejny alternate art. Zebranie obu połówek w jednym egzemplarzu może samo w sobie stać się małym wyzwaniem.

Podsumowanie

Storm Emeralda ma wszystko, czego oczekuje się po dużej premierze. Kultowego mascota w postaci Mega Rayquaza ex, mocną resztę Mega ex, świeży mechanizm kolekcjonerski i solidne fundamenty pod przyszłe angielskie Delta Reign. Warto śledzić rynek już od dnia premiery, bo pierwsze dni po starcie zestawu to zwykle najlepszy moment, żeby zdobyć karty w rozsądnych cenach, zanim hype rozkręci się na dobre.

Cztery dni. Tyle zostało do premiery.

Zaglądajcie do KARTEL, bo będziemy na bieżąco informować o dostępności i pre-orderach.